Jolanta Skrobowska

radca prawny

Interesuję się sprawami, które związane są ze wsparciem osób fizycznych, głównie w obszarze prawa cywilnego i prawa rodzinnego. Jako prawnik rodzinny zajmuję się zagadnieniami małżeństwa, partnerstwa, rodzicielstwa, edukacji oraz wsparcia osób niepełnosprawnych.
[Więcej >>>]

Konsultacje online Sklep

Wina w wyroku rozwodowym

Jolanta Skrobowska29 lipca 2020Komentarze (0)

Zgodnie z przepisami sąd orzeka w wyroku rozwodowym który z małżonków ponosi winę rozkładu pożycia małżeńskiego. Na zgodny wniosek stron odstępuje jednak od tego.

Kto jest bardziej winny i po co w ogóle zajmować się „praniem brudów” przed sądem (to słowa jednej z członkiń grupy facebookowej „Zwycięski Rozwód!” którą założyłam)?

Jaką taktykę obrać, gdy chcemy się rozwieść dobrze, a jaką gdy szybko?

I czy szybki rozwód to znaczy dobry rozwód?

O tym przeczytasz w dalszej części dzisiejszego wpisu.

Co to jest wina?

Przez winę należy rozumieć takie zachowanie, które wyraża się w poważnym naruszeniu obowiązków wynikających z zawarcia związku małżeńskiego lub zasad współżycia społecznego.

Pewnie instynktownie wiesz czym jest wina i jak się przejawia. Najbardziej jej jaskrawym przejawem jest niewierność, ale także alkoholizm i inne nałogi, agresja, szykanowanie małżonka albo jego rodziny, nieróbstwo, niegospodarność, odmowa pomocy małżonkowi, zaniedbywanie jego i rodziny.

Sąd między innymi właśnie dlatego tak wnikliwie bada przebieg waszego małżeństwa, by finalnie orzec, kto ponosi winę jego rozpadu.

Wyrok-rozstrzygnięcie.

Sprawa o rozwód może więc się zakończyć wyrokiem orzekającym:

– winę jednej strony (konkretnego małżonka),

– winę obydwu stron,

– bez winy któregokolwiek z małżonków, choć sąd taką winę badał.

Może także zapaść wyrok bez orzekania o winie (sąd odstępuje od tego).

Pamiętaj, że sąd jest zobligowany orzec w wyroku rozwodowym czy i kto jest winny rozkładu pożycia! Odstępuje od orzekania o winie jedynie na zgodny wniosek małżonków.

I jeszcze jedno!

Wina czasem leży po środku, jednak… Sąd nie stopniuje winy w wyroku rozwodowym. Nie ma w nim więc wskazania kto jest bardziej winny a kto mniej, tylko czy i kto jest winny – po prostu. Małżonek, który zawinił powstanie jednej z wielu przyczyn rozkładu, musi być uznany za współwinnego, chociażby drugi małżonek dopuścił się wielu, i to cięższych przewinień.

Finalnie więc ten kto bardziej nabroił będzie tak samo winny jak ten kto przyczynił się do rozpadu małżeństwa „tylko trochę” . Przez „tak samo winny” rozumiem oczywiście ostateczny rezultat postępowania w postaci sentencji wyroku, w którym wskazani będą winni rozkładu pożycia.

Teraz alimenty!

Małżonkowie mogą żądać od siebie wsparcia na czas po rozwodzie.

Byli małżonkowie w zależności od orzeczenia zapadłego w postępowaniu o rozwód mogą ubiegać się o alimenty. Prawo do nich oraz okres trwania tego obowiązku determinuje właśnie wina za rozpad małżeństwa i jej stwierdzenie w wyroku rozwodowym.

Kiedy mogę się domagać alimentów?

Małżonek może wnosić o zasądzenie na jego rzecz alimentów od drugiego małżonka już w toku sprawy o rozwód. Wniosek może mieć formę ustną lub pisemną (być częścią pozwu, lub osobnym pismem).

Z wnioskiem można także zwrócić się do sądu po zakończeniu postępowania w sprawie o rozwód – w osobnym postępowaniu. W tym jednak odrębnym postępowaniu sąd jest związany orzeczeniem sądu „rozwodowego” co do winy (treścią wyroku rozwodowego).

Pamiętaj!

Kwestią alimentów na małżonka sąd zajmuje się na wyraźny wniosek. Tu – inaczej niż w przypadku alimentów na dzieci- rozstrzygnięcie o alimentach pomiędzy małżonkami nie należy do kwestii, które obligatoryjnie powinny zostać zamieszczone w wyroku rozwodowym.

Od kogo alimenty?

Alimenty między byłymi małżonkami reguluje art. 60 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

Przepisy rozróżniają dwa rodzaje obowiązku alimentacyjnego względem byłego małżonka: zwykły i rozszerzony.

Zwykły obowiązek alimentacyjny dotyczy sytuacji, gdy:

– w wyroku rozwodowym sąd nie orzekał o winie małżonków lub w wyroku rozwodowym orzeczono winę obydwojga małżonków;

– małżonek wnioskujący o alimenty znajduje się w niedostatku.

               O niedostatku przeczytasz tutaj.

Ważne jest, iż obowiązek alimentacyjny obejmuje swym zakresem usprawiedliwione potrzeby wnioskującego małżonka i możliwości zarobkowe i majątkowe małżonka zobowiązanego (tego, który miałby alimenty płacić).

Rozszerzony obowiązek alimentacyjny dotyczy sytuacji, gdy:

–  tylko jeden małżonek ponosi winę rozpadu małżeństwa (i taki też wyrok zapadł w sprawie rozwodowej),

– rozwód spowodował istotne pogorszenie sytuacji materialnej niewinnego małżonka.

W takim przypadku z wnioskiem o alimenty zwrócić się może jedynie małżonek niewinny. Prawo nie wymaga by był on w niedostatku – wystarczająca jest przesłanka pogorszenia jego sytuacji materialnej.

Ważne!

Początkową datę płatności alimentów zasądzonych na podstawie art. 60 KRO w wyroku orzekającym rozwód stanowi data uprawomocnienia się tego wyroku.

Kiedy wygasa obowiązek alimentacyjny, czyli … Jak długo trzeba płacić alimenty na małżonka?

Obowiązek alimentacyjny wygasa :

– zawsze wraz ze śmiercią którejkolwiek ze stron,

– zawsze gdy uprawniony do alimentów zawrze nowy związek małżeński (obowiązek alimentacyjny przechodzi na nowego małżonka ), ale nie dotyczy to konkubinatu (gdy uprawniony pozostaje w związku konkubenckim),

– w sytuacji, gdy w wyroku rozwodowym sąd nie orzekał winy (na zgodny wniosek stron) lub nie stwierdzi winy żadnej ze stron (strony nie wniosły o nieorzekanie o winie, ale sąd stwierdził, że żadna z nich nie ponosi winy rozpadu pożycia – z upływem 5 lat od daty uprawomocnienia się wyroku rozwodowego,

W sytuacji, gdy w wyroku stwierdzono współwinę stron lub w wyroku stwierdzono wyłączną winę jednej tylko strony obowiązek alimentacyjny nie jest ograniczony czasowo.

A dokładniej…

Wyżej opisany 5-letni termin liczony jest od dnia uprawomocnienia się wyroku orzekającego rozwód. Po jego upływie obowiązek dostarczania środków utrzymania wygasa. Nie jest potrzebne tutaj żadne dodatkowe orzeczenie sądu. Sam upływ czasu powoduje ustnie konieczności zapłaty alimentów.

Jednak sąd może ze względu na wyjątkowe okoliczności, na żądanie uprawnionego, przedłużyć ten termin.

Pamiętaj!

Małżonkowi, który został uznany za wyłącznie winnego rozkładowi pożycia małżeńskiego alimenty nigdy nie przysługują.

Taktyka i praktyka.

Czy warto upierać się przy orzeczeniu winy w wyroku rozwodowym?

Wiele osób odpuszcza winę, bo chcą mieć rozwód za sobą. Wizja kilku lat na sali sądowej, opowiadania o małżeństwie, które kojarzy się z klęską, ściągania do sądu tabunu świadków, przeglądania historii rozmów, sms-ów, wstydu i spuszczania oczu, i  do tego patrzenia choćby chwilę na prawie byłego małżonka, skutecznie zniechęca do dążenia do takiego finału sprawy rozwodowej.

Fakt!- sprawy z orzeczeniem o winie trwają dłużej niż te bez jej orzekania. Są bardziej „szczegółowe” i mało przyjemne.

Musisz jednak pamiętać o tym co chcesz osiągnąć w trakcie rozwodu i po nim. Jeśli ma być to proces oczyszczający – i maglowanie małżeńskiego życia dla samego maglowania– to zastanów się czy Ci to na pewno potrzebne i czy da Ci spokój. Jaki jest w tym CEL?

Jeśli jednak poświęciłaś bądź poświęciłeś dla swojego małżonka całe swoje życie, a teraz… zostajesz na lodzie, bez możliwości godziwego, spokojnego życia, może z długami i niedokończonymi kwestiami gospodarczymi –  to może warto. Nawet jeśli będzie to wymagało trochę więcej czasu, trochę więcej energii i zachodu.

Sama musisz zadać sobie pytanie o CEL!  Jaki jest Twój cel?

Zawsze o to pytam przed napisaniem pozwu…

***

Zachęcam Cię do przeczytania wpisu o  za- „szybkim rozwodzie”. Znajdziesz go tutaj.

 

_________________________________________

Photo by Kelly Sikkema on Unsplash

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 795 699 431e-mail: kancelaria@skrobowska.com

Alimenty nie mają wakacji!

Jolanta Skrobowska21 lipca 2020Komentarze (0)

Czy muszę płacić alimenty jeśli dziecko spędza ze mną wakacje?

Ostatnio dostaję pytania o to, jak to jest z alimentami w wakacje. Czy osoba zobowiązana do płacenia alimentów na dziecko musi to robić nawet wtedy gdy potomek spędza z nią wakacje?

W tym czasie ów rodzic utrzymuje swoje dziecko, płaci za jedzenie, pranie, kupuje ubrania. Generalnie zaspokaja potrzeby dziecka, których rodzic, z którym w pozostałym czasie dziecko przebywa, spełniać nie musi.

W zasadzie tytuł dzisiejszego wpisu nie pozostawia złudzeń. Alimenty nie mają wakacji. Sąd zasądza je w stałej kwocie i jeśli w wyroku nie ma wyłączenia na czas wakacyjny – co się raczej nie zdarza, to mimo iż koszty utrzymania dziecka w tym okresie pokrywa rodzic, z którym ono przebywa, to i tak, jeśli z wyroku sądu wynika jego zobowiązanie do zapłaty na ręce drugiego rodzica alimentów, to ową stałą kwotę płacić powinien.

Co będzie jeśli ów rodzic tego nie zrobi? To samo co w sytuacji, gdyby zobowiązany do płacenia alimentów przestałby to robić poza wakacjami, na które zabiera dziecko. Z punktu widzenia prawa staje się on dłużnikiem, który uchyla się od obowiązku alimentacyjnego. Wierzyciel – drugi rodzic- może się wtedy udać do komornika. A dalej – sprawa jest oczywista. Następuje egzekucja alimentów.

Poza tym  pamiętaj, że utrzymanie dziecka dotyczy nie tylko czasu gdy przebywa ono z rodzicem. Koszty utrzymania nie znikają w całości razem z jego wyjazdem. Owszem, może w tym czasie rodzic nie musi go karmić czy ubierać (ponosić z tego tytułu wydatków), ale płaci np. zwiększony czynsz (liczony od osoby), czy opłaty związane z eksploatacją lokalu, w którym dziecko większość roku przebywa.

 

Photo by Danielle MacInnes on Unsplash

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 795 699 431e-mail: kancelaria@skrobowska.com

W Polskim Radio Katowice ukazał się dzisiaj reportaż z moim udziałem, dotyczący opłat za żłobki i przedszkola w czasie ich zamknięcia z powodu koronawirusa.

Zapraszam do wysłuchania. Cały materiał znajdziesz poniżej.

 

Żłobki i przedszkola zostały zamknięte na głucho w połowie marca i rodzice dzieci, które uczęszczały do tych placówek, zostali z problemem sami. Pół biedy, jeśli mogli zrobić sobie wolne w pracy i wystąpić o zasiłek opiekuńczy i zająć się dzieckiem. Część rodziców jednak nie ma szans na wolne i musi, zdalnie czy stacjonarnie, wypełniać swoje obowiązki zawodowe z dzieckiem w domu. A co z opłatami, które rodzice ponoszą w takich placówkach? A może problem uda się rozwiązać systemowo i takie placówki, a jest ich przecież niemało w całym kraju,- otrzymają rekompensatę czesnego np. z budżetu państwa, a tym samym będą mogły bez obaw o zachowanie płynności zwrócić opłaty rodzicom, których często kryzys także dotknął? Tematem zajęła się Joanna Opas.*

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 795 699 431e-mail: kancelaria@skrobowska.com

Ustawa o zmianie ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych oraz niektórych innych ustaw z dnia 31 marca 2020 r., której pełen tekst znajdziesz tutaj, odnosi się do osób niepełnosprawnych.

Dziś przedstawię Ci kwestię, o którą pytają często rodzice dzieci niepełnosprawnych – co z orzeczeniami w sytuacji niefunkcjonowania komisji orzeczniczych.

Orzeczenia o niepełnosprawności

  1. jeśli ważność orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, wydanego na czas określony, upłynęła w terminie do 90 dni przed wejściem w życie ww. ustawy, to zachowuje ono ważność(pod warunkiem złożenia w tym terminie kolejnego wniosku o wydanie orzeczenia) przez 60 dni od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii (nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia) – termin 90 dni liczy się wstecz od 8 marca 2020 r. czyli obejmuje orzeczenia, których ważność upłynęła od 9 grudnia 2019 r. do 8 marca 2020 r.;
  2. jeśli ważność orzeczenia o niepełnosprawności lub stopniu niepełnosprawności, wydanego na czas określony, upływa po wejściu w życie tej ustawy, to zachowuje ono ważność przez 60 dniod odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii (nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia) – wskazany termin upływu ważności orzeczeń o niepełnosprawności oraz orzeczeń o stopniu niepełnosprawności należy liczyć od 8 marca 2020 r.

Orzeczenia o niezdolności do pracy lub samodzielnej egzystencji

Jeśli ważność orzeczenia o niezdolności do pracy lub samodzielnej egzystencji upływa podczas obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego, stanu epidemii albo 30 dni po ich odwołaniu, zachowuje ono ważność przez kolejne 3 miesiące od dnia upływu terminu jego ważności (w przypadku złożenia wniosku o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres przed upływem terminu ważności tego orzeczenia) – przepis ten wchodzi w życie nie z dniem ogłoszenia ww. ustawy (tj. 31 marca 2020 r.), lecz z mocą wsteczną, tj. z dniem 8 marca 2020 r.;

Karty parkingowe

  1. w związku z zachowaniem ważności orzeczeń na ww. warunkach, także karty parkingowe zachowują ważność przez 60 dniod odwołania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii (nie dłużej jednak niż do dnia wydania nowego orzeczenia);
  2. karty parkingowe wydane placówkom zachowują ważność przez 60 dni od odwołania stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii.

Świadczenia

  1. jeśli od kończącego się orzeczenia uzależniona była wydana wcześniej decyzja przyznająca świadczenie z pomocy społecznej, to okres wskazany w decyzji także ulega przedłużeniu, tak jak orzeczenie (nie wymaga to wywiadu środowiskowego);
  2. także prawo do świadczeń uzależnionych od stwierdzenia niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji ulega wydłużeniu do końca miesiąca kalendarzowego, w którym upłynie wydłużony termin ważności tego orzeczenia (bez konieczności wydania w tej sprawie decyzji) – przepis ten wchodzi w życie nie z dniem ogłoszenia ww. ustawy (tj. 31 marca 2020 r.), lecz z mocą wsteczną, tj. z dniem 8 marca 2020 r.;
  3. podobnie wydłużeniu ulega także termin ważności m.in. legitymacji emeryta-rencisty.

Orzeczenia, których termin ważności upłynął

Ww. zasady dotyczące orzeczeń o niezdolności do pracy lub niezdolności do samodzielnej egzystencji mają zastosowanie także w stosunku do orzeczeń, których termin ważności upłynął przed dniem wejścia w życie niniejszej ustawy, jeśli wniosek o ustalenie uprawnień do świadczenia na dalszy okres został złożony przed upływem terminu ważności tego orzeczenia i nowe orzeczenie nie zostało wydane przed dniem wejścia w życie ustawy – przepis ten wchodzi w życie nie z dniem ogłoszenia ww. ustawy (tj. 31 marca 2020 r.), lecz z mocą wsteczną, tj. z dniem 8 marca 2020 r.

Orzeczenia, które się nie uprawomocniły, z powodu złożenia odwołania od decyzji komisji

Powyższe przepisy nie odnoszą się do osób nieposiadających prawomocnych orzeczeń z uwagi na to, iż złożyły one odwołanie od decyzji komisji orzeczniczych – tj. ich sprawy są w toku postępowania odwoławczego.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazuje w tej sytuacji na § 2 rozporządzenia Ministra Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej z dnia 26 marca 2020 r. zmieniającego rozporządzenie w sprawie orzekania o niepełnosprawności i stopniu niepełnosprawności (Dz. U. z 2020 r. poz. 534), które weszło w życie w dniu 27 marca 2020 r. Przepis ten dopuszcza możliwość sporządzenia oceny stanu zdrowia bez bezpośredniego badania osoby (be uczestnictwa w posiedzeniu składu orzekającego), w stosunku do której ma zostać wydane orzeczenie- ale tylko gdy dołączona do wniosku dokumentacja medyczna jest wystarczająca do wydania takiej oceny.

 

AbsolutVision

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 795 699 431e-mail: kancelaria@skrobowska.com

Placówki oświatowe wciąż mają zamknięte drzwi dla swoich podopiecznych.

Mijają kolejne dni, mamy coraz więcej obostrzeń związanych z stanem epidemii koronawirusa.

Nic nie wskazuje na to, że za chwile wszystko wróci do normy.

Minął marzec, za chwile połowa kwietnia – dla niektórych nastał termin, który zgodnie z zawartymi umowami oznacza dzień miesiąca, do którego należy wnieść opłatę z góry za dany miesiąc korzystania z usług. Placówki rozpoczynają wysyłanie wezwań do zapłaty zaległego czesnego za miesiąc poprzedni i faktur za ten miesiąc.

„Rodzicu! Płacz i płać za prywatne przedszkole!”.

To nagłówek artykułu z Dziennika Gazety Prawnej, który ukazał się w dniu 25 marca 2020 r. Nijak on miał się do treści artykułu, ale sugestywnie wskazywał, że rodzice powinni uiścić czesne, bo mają umowę z placówką i już. Z drugiej strony z samego tekstu wynikały zgoła inne wnioski.

Ostatnie stanowisko UOKiK

Dziennik Gazeta Prawna relacjonował:

 „Ku naszemu zdziwieniu urząd łagodzi stanowisko zawarte we wspomnianym wyżej raporcie [raport UOKiK z kontroli wzorców umów stosowanych przez przedszkola niepubliczne z 2008 r.] i przekonuje, że sytuacja jest nadzwyczajna.

– Nie ma w tym winy ani przedsiębiorców, ani rodziców. Właściciele placówek nie mogli tej sytuacji przewidzieć, planujący ryzyko biznesowe. Doszło do nadzwyczajnej zmiany okoliczności, co przewiduje też kodeks cywilny w stosunkach cywilnoprawnych, to tzw. klauzula rebus sic stantibus – przekonuje Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK”.

 

Co oznacza klauzula rebus sic stantibus?

Zgodnie z art. 3571 k.c. jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidywały przy zawarciu umowy, sąd może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego, oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy. Rozwiązując umowę sąd może w miarę potrzeby orzec o rozliczeniach stron, kierując się zasadami określonymi w zdaniu poprzedzającym.

Zauważ, że to sąd ma możliwość oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub orzec o rozwiązaniu umowy. Robi to w postępowaniu sądowym, które zainicjowane być powinno przez jedną ze stron.

Z powodu pandemii koronawirusa, opinii UOKiK oraz wykładni stosowanej przez placówki (i dla nich korzystnej) zawarta przez Ciebie umowa z placówką nie zaczyna z tzw. „automatu”, tj. tu i teraz, funkcjonować nowym życiem.

Umowa o treści, którą zawarłeś z placówką nadal obowiązuje i to w treści dokładnie takiej jaką podpisaliście.

Dlaczego więc UOKiK mówi, że rodzic nie ma racji?

Nic podobnego! To tytuł w gazecie „sugeruje”, że rodzic powinien płacić… i płakać (w domyśle ponosić koszty działalności placówki).

Treść jednak pisma wskazuje:

 „… czas epidemii stawia cały rynek i wszystkich jego uczestników przed nowymi wyzwaniami i koniecznością przedefiniowania niektórych dotychczasowych stosunków prawnych.

– Każdy przypadek należy oceniać odrębnie. Strony umowy powinny się porozumieć, jak sprawiedliwie dzielić koszty czesnego”.

 

Dalej UOKiK zaleca, by właściciele przedszkola przedstawili rodzicom rzeczywiste koszty funkcjonowania placówki, mimo nieobecności dzieci.

Jednocześnie zaznacza, że „niedopuszczalne jest pobieranie czesnego w pełnej wysokości za czas kiedy dzieci w ogóle nie przebywają w placówce”.

Jest jeszcze jedna zasada…

W prawie cywilnym obowiązuje jeszcze jedna zasada – PACTA SUND SERVANDA.

Znaczy ona po prostu tyle, że umów należy dotrzymywać.

Jak to się ma do klauzuli nadzwyczajnej zmiany stosunków?

No właśnie … chcę Ci uświadomić, iż ta zasada i wskazana na początku klauzula,  nie są zasadami  ze sobą sprzecznymi. Po prostu najważniejsze jest to, że zawarta umowa powinna być spełniona (i to w treści ustalonej przez strony).

Sąd może ingerować w treść zobowiązania, ale tylko wyjątkowo – i nie ma takiej mocy by wykreować nową umowę. Może jedynie oznaczyć sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy, ale przy rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego. Stron (obydwu)- a nie tylko interesu placówki.

Zobacz! W przepisie nie ma mowy o preferencji dla żadnej ze stron umowy. Dlatego – Ty także Rodzicu możesz domagać się zastosowanie ww. klauzuli.

Zanim sprawa trafi do sądu

Zastanawiasz się pewnie co teraz. Co masz zrobić, bo nastał kwiecień, po nim być może taki sam (pandemiczny) będzie maj, czerwiec?…

Możliwe są następujące scenariusze:

  1. Jeśli placówka wystawi fakturę na 100 % dotychczasowego czesnego możesz oczywiście ją opłacić i czekać co przyniesie kolejny miesiąc. Pewna jestem, że pozornie zapewni Ci to spokój – bo Twoje dziecko będzie miało „zapewnione” miejsce w przedszkolu czy żłobku;
  2. Jeśli nie zgadzasz się na pokrycie pełnego czesnego, bo uważasz, że umowa nie jest realizowana – możesz zapłacić stosunkową część czesnego. Gdy razem wypracujecie kompromis- również nic się nie stanie z miejscem da Twojego dziecka, ale … jeśli tylko Ty uznasz, że konieczne jest pomniejszenie czesnego, a placówka uważa, że należy się 100 % -w przyszłości najpewniej spotkacie się w sądzie, a może też być tak, że dziecko zostanie usunięte z placówki w trybie natychmiastowym (niektóre umowy przewidują taką możliwość).
  3. Zgodnie z art. 750 k.c. w związku z art. 746 § 1 k.c. dający zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie. Powinien jednak zwrócić przyjmującemu zlecenie wydatki, które ten poczynił w celu należytego wykonania zlecenia; w razie odpłatnego zlecenia obowiązany jest uiścić przyjmującemu zlecenie część wynagrodzenia odpowiadającą jego dotychczasowym czynnościom, a jeżeli wypowiedzenie nastąpiło bez ważnego powodu, powinien także naprawić szkodę.

         Ta ewentualność jest ostatnio często przez rodziców rozważana i dlatego o niej więcej w kolejnym wpisie

A na koniec… art. 495 k.c.

Przepis mówi:

Art. 495 § 1. Jeżeli jedno ze świadczeń wzajemnych stało się niemożliwe wskutek okoliczności, za które żadna ze stron odpowiedzialności nie ponosi, strona, która miała to świadczenie spełnić, nie może żądać świadczenia wzajemnego, a w wypadku, gdy je już otrzymała, obowiązana jest do zwrotu według przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu.

§ 2. Jeżeli świadczenie jednej ze stron stało się niemożliwe tylko częściowo, strona ta traci prawo do odpowiedniej części świadczenia wzajemnego. Jednakże druga strona może od umowy odstąpić, jeżeli wykonanie częściowe nie miałoby dla niej znaczenia ze względu na właściwości zobowiązania albo ze względu na zamierzony przez tę stronę cel umowy, wiadomy stronie, której świadczenie stało się częściowo niemożliwe.

Widzisz więc drogi Rodzicu, że opinia UOKiK jest w świetle przedstawionych wyżej przepisów raczej zachowawcza.

Nie przesądza o niczym, jednocześnie przedstawia złagodzone stanowisko organu, który …. Zaledwie tydzień przed ukazaniem się komentarza Pani Rzecznik UOKiK, powołując się właśnie na art. 495 k.c. wskazywał na brak możliwości żądania spełnienia przez placówkę świadczenia wzajemnego (czesnego), podczas gdy owa placówka nie jest w stanie sama się ze swojego świadczenia wywiązać. Pisałam o tym tutaj.

Jakie jest moje spojrzenie na tę zmienność Urzędu? No cóż – każdy ma prawo zdanie zmienić…

Uzasadnienia do stanowiska z 25 marca 2020 r. (tego z DGP) nie znalazłam. Samą więc opinię odczytuję jako głos organu, który zaleca by się dogadywać, bo nie jest w stanie wskazać „sprawdzonego” (orzecznictwo) i pewnego w takiej sytuacji wyjścia.

Spotkałam się ze stwierdzeniem, że takowe stanowisko jest dopasowywaniem argumentów prawnych do celu jaki przyświeca obecnie państwu- żeby ograniczyć kryzys gospodarczy, czyli żeby jak najmniej przedsiębiorstw upadło i jak najmniej osób straciło pracę.

Bo pamiętajmy, że to siła trzecia „zakazała” dwóm stronom umowy spełniać świadczenie zgodnie z umową. I do tej siły trzeciej można mieć pretensję, a może też w przyszłości roszczenie …

Jak ma się w tym wszystkim odnaleźć rodzic?

Powinien przede wszystkim wziąć do ręki umowę i zadać sobie podstawowe pytanie – na co się zgodziłem/zgodziłam i za co miałem płacić- a co teraz dostaję – i czy jest to dokładnie to o czym była mowa pierwotnie?

Jeśli uznasz drogi Rodzicu, że materiały przekazywane Ci mailem, zajęcia online, pisemne wskazówki jak się z dzieckiem bawić, linki do filmów o piesku i kotku na YouTube – są tym na co się zgadzałeś podpisując umowę, to chyba nie ma problemu.

Ale, jeśli to według Ciebie nie jest zgodne z Waszą (Twoją i placówki) umową, to tego pełnego czesnego nie płać. Nie daj sobie wmówić, że powinieneś ponosić ciężar obecnej trudnej sytuacji.

Tutaj jest pole do porozumienia – ale … do tanga trzeba dwojga.

I do takiego porozumienia namawiam.

W obecnej sytuacji ogromnym nadużyciem jest dla mnie żądanie od rodziców 100 % kwoty opłaty za świadczenie które nie wygląda tak jak miało wyglądać- i to nawet w sytuacji, gdy placówka nie ze swojej winy nie jest w stanie wywiązać się z umowy.

 

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 795 699 431e-mail: kancelaria@skrobowska.com