Jolanta Skrobowska

radca prawny

Interesuję się sprawami, które związane są ze wsparciem osób fizycznych, głównie w obszarze prawa cywilnego i prawa rodzinnego. Jako prawnik rodzinny zajmuję się zagadnieniami małżeństwa, partnerstwa, rodzicielstwa, edukacji oraz wsparcia osób niepełnosprawnych.
[Więcej >>>]

Skontaktuj się

Rozwód! Co z psem?

Jolanta Skrobowska14 listopada 20192 komentarze

Rozwód co z psem

Do dzisiejszego wpisu zmotywowała mnie znajoma, która ma psa. 

Pies nie jest szczególnie wartościowy, jeśli chodzi o majątek pary. Nawet ona mówi, że to „zwykły burek”. 

Jednak ten pies jest wyjątkowy – jest ukochanym psem swojej pani i jej męża. 

Para za chwilę się rozwiedzie. Wszystko już prawie ustalone – udało się osiągnąć kompromis. Nie ma dzieci. 

Majątek w miarę szybko podzielą, bo to nie jest dla nich problem. Wydaje się, że rozwód będzie szybki. 

Jest jednak ukochany pies. I o tego psa zaczyna się właśnie walka. 

Bo i ona chce psa i on też

Co teraz będzie?

Przyznam się, że po raz pierwszy spotykam się z taką sytuacją. 

Oczywiście nie raz już widziałam ludzi, którzy rozstawali się mając zwierzęta domowe, ale przeważnie ze zwierzakami nie było problemu. 

Małżonkowie dogadywali się z kim zostaje pupil. Jeśli już pojawiał się problem to raczej w kwestii kto weźmie psa czy kota po rozwodzie, bo nikt nie chciał. 

Przeczytaj też: Zmiana nazwiska po rozwodzie

Zdarzyło się kiedyś nawet, że mąż „uprowadził psa” na tydzień, ale chyba niezbyt dobrze było mu z pupilem, bo bardzo szybko pies został przywiązany do drzwi dawnego wspólnego mieszkania, w którym teraz mieszkała była już żona porywacza.

Czytałam, że spór o psa prowadziła ze swoim byłym mężem Anja Rubik, a Johnny Depp nie chciał oddać swojej młodej, byłej już żonie Amber Heard, dwóch ukochanych psiaków: Pistola i Boo.

W rodzimych realiach różnie bywa z kwestiami podziału opieki nad zwierzętami. 

Piszę oczywiście o sytuacji, gdy pies należy do obydwojga małżonków. 

Przepisy tak naprawdę nie regulują tej kwestii w sposób jasny. Przeważnie sąd traktuje psa jak rzecz i przyznaje go jednemu małżonkowi w ramach podziału majątku wspólnego.

Oczywiście pies rzeczą nie jest. 

Słyszałam nawet, że psy po rozstaniu właścicieli miewają depresje, ogólnie źle znoszą tę nieprzyjemną sytuację. Są żywymi istotami, czują.

Przeczytaj też: Odpowiedź na pozew rozwodowy

Warto pomyśleć o tym, że zwierzę to nie przedmiot, że może cierpieć z powodu rozstania z właścicielem. 

Często więź z jednym z małżonków jest większa niż z drugim. Bywa, że tam, gdzie są dzieci – to więź między nimi a zwierzakiem jest największa. 

Czasem zwierzak przywiązuje się po prostu do konkretnego domu. Kota warto zostawić tam, gdzie mieszkała rodzina, jeśli któryś z małżonków tam zostaje. 

Rozwiązań jest wiele i choć to nie łatwe, na pewno, warto się dogadać.

A na zdjęciu powyżej, dumnie prezentuje się mój ukochany pies

***

Jeśli jesteś hodowcą psów to zachęcam Cię do odwiedzin bloga mojej koleżanki, pani mec. Agnieszki Łyp-Chmielewskiej pt.: Psi Paragraf.

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 795 699 431e-mail: kancelaria@skrobowska.com

{ 2 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Agnieszka Łyp-Chmielewska 19 listopada, 2019 o 12:07

Dzień dobry Pani Mecenas 🙂
Jakze nieczęsto się zdarza że profesjonalni pełnomocnicy zajmujący się rozwodami poruszają tematykę związaną ze zwierzętami domowymi 🙂
Ja z doświadczenia współpracy z hodowcami psów wiem, że malzonek który był mniej zaangażowany w hodowlę w trakcie podziału majątku wspólnego doskonale przypomina sobie wartość psa jakie koszty utrzymania ponosił ich majątek wspólny itp
Spotkałam się również z pytaniami klientów o ustalenie alimentów na rzecz psów czy też kontaktów z psami.
Wiem również o istnieniu jednej ugody zawartej przed mediatorem w zakresie ustanowienia miesięcznych alimentów na psy w wysokości 1000 zł wraz z dokładnym ustaleniem kontaktów – w tym określeniem które święta pies spędza w którym domu 🙂
Nie ulega wątpliwości że w obecnych czasach psy i inne zwierzęta domowe są pełnoprawnymi członkami rodziny a czasem i substytutami dzieci 🙂 niestety tylko nasz pracodawca tego nie dostrzega 🙁
Pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Jolanta Skrobowska 19 listopada, 2019 o 21:52

Bardzo dziękuję, za tak wartościowy komentarz! Mam podobną obserwację co do braków prawa w zakresie zwierząt. Jak słusznie Pani wskazała – są one często bardzo ważnymi członkami rodziny, a jednak prawnie zepchnięte są na margines. Mam nadzieję, że to już wkrótce się zmieni. Serdecznie Panią pozdrawiam 🙂

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Jolanta Skrobowska Kancelaria radcy prawnego Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Jolanta Skrobowska Kancelaria radcy prawnego z siedzibą w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria@skrobowska.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: